NOTJUSTSHOP

Blog... a właściwie to not just Blog , bo tak jakoś inaczej tutaj będzie 😉

tutaj jakiś opis

Czy to się będzie sprzedawać? Oto jest pytanie...

 
 

które Łukasz otrzymał jakiś czas temu i na które proponuje całkiem nieoczywistą odpowiedź. Posłuchajcie... 

Pytanie tytułowe jest pytaniem wykwalifikowanego marketingowca stojącego oko w oko kalkulatorem i wizją pobicia rekordów sprzedaży z zeszłego kwartału. Marketingowca, który wiecznie liczy zyski, analizuje słupki, śledzi trendy i traci morale, gdy tylko zbliża się tendencja spadkowa, a u zarania jego biznesu nie ma żadnego głębszego przesłania poza: "ta działalność jest stworzona dla pieniędzy".

Nic. Bez znaczeń dodatkowych.

W tym podejściu nie byłoby w sumie nic złego (w końcu biznes prowadzi się dla pieniędzy, a nie z sentymentów), jednak, jeżeli naszym celem są TYLKO pieniądze możemy mieć problem z utrzymaniem motywacji, gdy dopadną nas pierwsze kiepskie inwestycje, straty, terminy, brak czasu i wyrzeczenia, lub gdy zwyczajnie nie będziemy się dorabiać tak szybko, jak byśmy chcieli.

 

Z powyższych powodów warto sobie więc przemyśleć następujące stwierdzenie:

Nie jest istotne co sprzedajesz.

Istotny jest powód, dla którego to robisz.

Kolejność planowania biznesu powinna więc być mniej więcej taka:

Primo, czyli WHY:

Znajdujecie powody dla których budujecie firmę; określacie jaką macie misję i co chcecie przez to osiągnąć. (np kochacie literaturę i chcecie popularyzować czytelnictwo, więc wydajecie serię koszulek i plecaków z cytatami i wizerunkami sławnych pisarzy)

To będzie wasze WHY (o tym czym jest WHY i jak je znaleźć będzie więcej w oddzielnym wpisie)

Secundo, czyli ucieleśnienie WHY:

Dobierając usługi i produkty do swojego WHY, tworzycie usługi i produkty, które będą miały za sobą jakąś historię. Jeśli za tą otoczką pójdzie jakość, wasze szanse zawojowania rynku znacząco wzrastają.

Wtedy bowiem ludzie, którzy zostaną kiedyś waszymi klientami i zapoznają się z powodami rozpoczęcia biznesu, będą sami robić wam marketing poprzez dzielenie się z innymi waszą historią, która u zarania była czymś więcej niż tylko "muszę coś zarobić, więc muszę zrobić coś, co się sprzeda". Ludzie instynktownie czują, że tylko pasjonat lub ktoś z poczuciem misji będzie w stanie poświęcić tyle czasu i energii, by działać w swojej dziedzinie po mistrzowsku.

Tertio, czyli casus Maryli Rodowicz:

Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego po kasowych hitach typu "Małgośka", czy "Niech żyje bal" ludzie wciąż słuchali Maryli Rodowicz, pomimo iż kolejne utwory były co najmniej o klasę niżej?

Dlaczego? Bo to była Maryla Rodowicz. Marka sama w sobie. I o tym właśnie jest punkt trzeci. O pracy nad marką, której ludzie zaufają.

Na samym początku warto uświadomić sobie jedną rzecz: budowanie marki jest jak budowanie świata. Ludzie mają potrzebę utożsamiania się z jakąś konkretną grupą (np. pasjonatów Czarnobylskiej Stefy Zamkniętej) lub określonymi poglądami (np. na ekologię) i lubią dzielić się tym między sobą.

Więc... DAJ IM TAKĄ MOŻLIWOŚĆ. Stwórz świat, do którego będą mogli przynależeć dzięki twojej działalności, a zdobędziesz ich zaufanie i konsumencką lojalność.

 
 

 
 

Jest sprawa

Blog, który właśnie czytasz, ma dwa zadania. Primo po pierwsze - dostarczyć wiedzy w temacie marketingu, zarządzania, budowania projektu lub marki itp.. Co jednak ważniejsze (choć jest to punkt 'primo po drugi') to ma kontaktować nas, mnie, z ludźmi, którzy... nas rozumieją, a nawet powiem - "kumają". Jeżeli więc jesteś osobą, która chce tworzyć, albo już tworzy projekty z serduchem, z których jesteś prawdziwie dumny/a... to masz we mnie bratnią duszę. A teraz..

 
 

 

Może się przydać - oto ostatnie wpisy z bloga