NOTJUSTSHOP

Blog... a właściwie to not just Blog , bo tak jakoś inaczej tutaj będzie 😉

tutaj jakiś opis

1 minuta video, równa 1,8mln słowom

 
 

Niemożliwe? Jeżeli wierzyć wszechpotężnemu internetowi, to właśnie tak jest. Nawet jeżeli ktoś myli się o 50%, to wynik robi wrażenie.

1 minuta video, równa jest 1,8mln słowom
— Internety


Ale jak wygląda przygotowanie takiego 1 minutowego filmiku? Albo animacji?

Nie jest to rzecz łatwa. Choć może inaczej… nie jest rzeczą trudną, ale za to bardzo czasochłonną.

Dla przykładu… taka animacja.

Krótkie, trwające niewiele ponad 1 minutę wideo. Jaki jest czas stworzenia takiego dzieła?

Około 20 roboczogodzin.

Mimo tego, że tyle to trwa, to warto.

Takie wideo bowiem lepiej, szybciej i dosadniej wyjaśnia - o co nam chodzi. Jest chętniej udostępniane innym (nawet 1200% chętniej w porównaniu do obrazka czy tekstu) i lepiej traktowane przez np. Facebooka (który wyżej pozycjonuje właśnie animacje, video, niż zwykły obrazek, czy tym bardziej suchy tekst).

Lepiej też je zapamiętujemy (80% ludzi pamięta wideo obejrzane miesiąc temu, czego o tekście powiedzieć się nie da) a 65% ludzi uważa siebie za “wzrokowców” więc - video jest dla nich idealne.

Jak zatem taką animację przygotować samemu? To bardzo proste.

  1. Bierzesz do ręki telefon

  2. Wybierasz na nim numer 60268843

  3. Po chwili odzywam się Ja (Łukasz), rozmawiamy a po około 10 dniach masz gotową animację

Proste? 👍

A poważniej - cały proces jest czasochłonny. I to bardzo. Nie wdając się w techniczne sztuczki i detale, opiszę w dwóch słowach (dla zainteresowanych) jak powstaje animacja podobna do tej, którą oglądaliście powyżej.

A zatem…

  1. Tworzymy tekst - chodzi o tekst, który na powyższym wideo czyta lektorka. To on jest osią całości. 1 minuta animacji, to okołó 1/2 kartki A4 (spokojnie… to nie 1,8mln słów)

  2. Tworzymy scenariusz - wcześniej przygotowany tekst rozbijamy teraz na mniejsze części i umieszczamy je w tabeli. Teraz uruchamiamy wyobraźnię i każdą z tych części “rysujemy” sobie w głowie, a notatki nanosimy do tabelki.

  3. Działamy - mając scenariusz, mam równocześnie listę zadań do wykonania. Teraz wystarczy… je wykonać. I to jest właśnie ta najdłuższa część projektu.


    Z jakich narzędzi/tricków tutaj korzystam?

    - greenScreen + iPad. To podstawowa rzecz. “Wystarczy” dowolny program graficzny, umożliwiający tworzenie warstw. Najniższa wartwa ma mieć kolor zielony, następna już będzie przedstawiała to co chcę rysować/animować

    - włączam teraz nagrywanie ekranu na iPadzie (jest taka funkcja) i zaczynam rysować to co chcę. W ten sposób, tworzy się filmik, a nawet animacja z zielonym tłem

    - to zielone tło mogę teraz usunąć w programie do obróbki video - np. FinalCutPro i… gotowe :). Pierwsza animacja zrobiona

    ”Wystarczy” teraz, że powtórzę tą czynność dla innych elementów animacji, wszystko ze sobą połączę w programie do obróbki video, ustawię i projekt gotowy

Mówiłem że proste? “Wystarczy” że…

No właśnie :)

Niestety pod tym “wystarczy” kryje się cała umiejętność. Ktoś musi narysować, ktoś musi wiedzieć jak obsłużyć programy graficzne, do edycji video…

ale…

Warto.

Animacje i wideo zupełnie inaczej do nas przemawiają.

Gdybyście mieli ochotę na poznanie szczegółów całego procesu - piszcie do mnie.

Gdybyście chcieli przedstawić swoją myśl, firmę, proces, którym się zajmujecie, lub przygotować caseStudy Waszego projektu za pomocą animacji… też piszcie :)

Tymczasem, to na dzisiaj wszystko


 
 

 
 

Jest sprawa

Blog, który właśnie czytasz, ma dwa zadania. Primo po pierwsze - dostarczyć wiedzy w temacie marketingu, zarządzania, budowania projektu lub marki itp.. Co jednak ważniejsze (choć jest to punkt 'primo po drugi') to ma kontaktować nas, mnie, z ludźmi, którzy... nas rozumieją, a nawet powiem - "kumają". Jeżeli więc jesteś osobą, która chce tworzyć, albo już tworzy projekty z serduchem, z których jesteś prawdziwie dumny/a... to masz we mnie bratnią duszę. A teraz..

 
 

 

Może się przydać - oto ostatnie wpisy z bloga